WHY SO SERIOUS?

Jack Russell Terrier Batman, mroczny rycerz. W dzień śpi do południa, w nocy budzi się w nim jego alter ego zmuszając go do uganiania się po ciemnych zakątkach starej, warszawskiej Woli. Urodzony w dobrej rodzinie, już od małego był typowym indywidualistą samotnie toczącym swoją batalię przeciwko złu. Poszedł inną drogą, wbrew woli swoich utytułowanych rodziców.

Szczególnie upodobał sobie białe skarpetki, meble, sofę i ręce swojego wiernego lokaja, któremu do dzisiaj na pamiątkę tamtych lat pozostały blizny. Poza ostrymi kłami, nie posiada żadnych nadprzyrodzonych mocy (no może umiejętność puszczania śmiercionośnych bąków). Jego prawdziwą siłą jest atletyczna budowa (chyba, że przesadzi z karmą), wysoka inteligencja (ujawniająca się głównie podczas wymuszania smakołyków), znakomita kondycja fizyczna i spojrzenie, na widok którego zmięknie nawet najbardziej zacięty przestępca. Jak na superbohatera przystało posiada niezliczoną ilość gadżetów. Zabawki Konga, drapaczkę do pleców i swój ulubiony kocyk, który czasami zabiera ma misję. Batmobil jest w planach. Bardziej lubi got ham (szczególnie jak dobierze się do lodówki), niż Gotham, ale przecież jego rewir to Warszawa Wola. Odkąd pamiętam toczy walkę ze swym najgorszym wrogiem, psychopatycznym socjopatą, niewidzialnym i nieprzewidywalnym szaleńcem o szyderczym uśmiechu. Wiatrem. Nic tak nie wyprowadza naszego rycerza z równowagi jak silny podmuch wiatru prosto w jego ukryty pod maską ryjek. Prawdziwa tożsamość odwiecznego wroga nie jest znana, ale wiadomo, że odpowiedzialny jest za wiele zepsutych fryzur i połamanych parasolek.

Batman, ma też, jak na psa przystało, problem z Catwoman, ale pracujemy nad tym. Od małego towarzyszy mu jego wierny lokaj. Kocha go najbardziej na świecie i wspiera go w walce z siłami natury, ciągłym, niezaspokojonym głodem, szybko psującymi się zabawkami, wybuchającymi poduszkami .itd. Tak oto nasz mały, mroczny rycerz zmienia życie nie tylko swojego lokaja, ale też oblicze całej okolicy tocząc nieprzerwany bój o sprawiedliwość i obsikanie jak największej ilości niezliczonych zakątków naszej pięknej dzielnicy.

RASA

Jack Russell Terrier jest psem radosnym, czujnym, bezkompromisowym, lojalnym, aktywnym, inteligentnym. Jest psem skłonnym do nagłej ekscytacji i wykazywania uporu; ma silny instynkt łowiecki. Pierwotnie był jednym z nielicznych terrierów, których zadaniem podczas polowania nie było zabicie zwierzyny, lecz jedynie wypłoszenie jej z kryjówki. Wymaga wiele ruchu, poświęconego czasu i uwagi swojego opiekuna, a także konsekwencji w układaniu.

HODOWLA

Batman pochodzi ze znanej hodowli Duma Russella FCI położonej kilka kilometrów od Warszawy. Wszystkie znajdujące się tam pieski (zarówno rasy Jack Russell jak i Chihuahua) są członkami rodziny, mieszkają z właścicielami razem w domu, są kochane i rozpieszczane. Szczenięta wychowują się w stałym kontakcie z domownikami. Nowym właścicielom szczeniaczków hodowla służy radą i pomocą w zakresie wychowania, żywienia, pielęgnacji i wystawiania piesków.

RODZICE

JRT Batman jak na dobrze urodzononego pieska przystało ma utytułowanych rodziców, zdobywców wielu medali w kraju i za granicą. Ojciec: Gang-Staff/FCI/TO BE OR NOT TO BE – Champion Polski i Młodzieżowy Champion Polski (syn Interchampiona Świata, Młodzieżowego Zwycięzcy Świata 2008 i Zwycięzcy Świata 2012). Matka: Maryniax/FCI/FIRE (złoty medal CWC i wiele innych). Data urodzenia Batmana: 16.08.2013. Rodowód: DumaRussella/FCI/Batman.

BLOG

(Najnowsze wpisy na bogu by Lokaj)

Marzenie (21.11.2016)

Ochy i achy (15.11.2016)

Dzień zły (10.11.2016)

NIETOPERZ

Dlaczego Batman, a nie Batdog? Pewnie dlatego, że to pierwsze brzmi lepiej. Poza tym pies też człowiek. W moim przypadku nie tylko człowiek, ale i członek rodziny. Nie wyobrażam sobie domu bez tego małego łobuza i już planuję przygarnąć kolejnego JRT. Batman i Robin?

Historia z imieniem zaczęła się jeszcze przed odebraniem Batmana z hodowli. Ze względu na brak możliwości kontaktu przed pierwszymi szczepieniami zmuszony byłem oglądać go tylko na zdjęciach. Od razu w oczy rzuciły mi się charakterystyczne łaty na jego pleckach. Skojarzyły mi się z nietoperzem i znanym wszystkim logo filmowego bohatera. Jakby tego było mało na ryjku w okolicach oczu miał czarną łatę przypominającą maskę, która w trakcie jego dojrzewania zmieniła położenie. Kiedy właścicielka hodowli poprosiła mnie o wybranie imienia rodowodowego na literę B nie musiałem się długo zastanawiać. Batman! Oczywiście imię rodowodowe to jedno, a imię psa to drugie, ale zostałem przy Batmanie w obu tych przypadkach. I nie wyobrażam sobie teraz, że nazywa się inaczej. Przylgnęło do niego już na stałe.

KONTAKT

Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z preferencjami Twojej przeglądarki.
Copyright © 2016 Mariusz Małecki. All rights reserved! 

Pin It on Pinterest

Share This